Prawdopodobnie ten wpis będzie wyglądał jak reklama z telezakupów mango - ale to nie jest reklama, tylko polecenia fajnego narzędzia.

Ile razy przy budowaniu prototypów/testowaniu urządzenia trzeba było dolutować się kynarem do różnych ścieżek itp? Pół biedy jeśli tam był przewidziany testpoint - wystarczyło samo lutowanie bez kombinowania. Sam kilka razy musiałem się dolutować do pinów procka w obudowanie np. LQFP144 i to czasem potrzebne sygnały to były piny bezpośrednio koło siebie.

Istnieje narzędzie, które to upraszcza - jest to zestaw “PCBite”.

Całość składa się z:

  • metalowej płytki
  • sprężynowych uchwytów na PCB
  • sond zakończonych sprężynowym “pogo pinem” w dwóch wersjach:
    • “podstawowej” dla sygnałów “cyfrowych”
    • z dodatkowymi układami i shieldem - działa to jak sonda oscyloskopowa

Strona producenta: https://sensepeek.com/.

Jak to działa w praktyce - czy strona producenta pokazuje prawdę.

Tutaj mój przykład - wpięcie 3 sond w piny procka w obudowie LQFP144:

fasdf

fasdf

Jak jest wspomniane w tytule - sam bardzo powątpiewałem w jakość tego połączenia - ale działa jak “magia” - wystarczy nacelować pogopinem w pin/przelotkę/testpoint i sonda zostaje w miejscu. Nawet można potem to przenosić - dopiero przy bardzo gwałtownych ruchach utracimy połączenie.

Na polskich stronach nie ma nic związanego z tym sprzętem. Jedynie TME ma to w ofercie.

Na zagranicznym youtube w tym EEVBLOGu można znależć bardzo pozytywne opinie - to one finalnie przekonały mnie do zakupu:

Są 2 minusy tego urządzonka:

  • cena - cały zestaw 4 sondy cyfrowe, 2 analogowe i reszta to ok 1200zł
  • zestaw przychodzi w kartonie bez dedykowanego pudełka/organizera - o tym będzie inny wpis

Czy warto?

  • w przypadku hobbystów trzeba to sobie przekalkulować. Zamiast rozłożenia sprzętu do lutowania i dorabiania przewodów ustawienie całego setupu to kwestia kilku minut, nie wpominająć co jak jednak trzeba też podłączyć się do pinu obok. Jeśli ktoś bawi się w reverseengineering to z łatwością podsłucha komunikację itp. Podejrzewam, że w dłuższej perspektywie czasu wiele to ułatwi i zaoszczędzi czasu.
  • w przypadku firm elektronicznych/biur projektowych - tu nie wątpliwości i zdecydowanie polecam i warto to dodać do przyszłego planu budżetowego (chyba, że się “pracuje u dziada” :smile:), czas pracy inżynierów jest dość cenny, a tak można go zaoszczędzić i ułatwić pracę